wtorek, 18 listopada 2014

The smell of summer

     Na przekór zamiast notatki o Bożym Narodzeniu, powracam myślami do lata.
Ostatnio pogoda niestety nie umila życia temperaturą na dworze czy ilością słońca, więc przyjemnie zagłębiać się w aurę tej ciepłej pory roku... zapachy różnorakich kwiatów, traw, suchej ściółki leśnej,  rozgrzane skały które zapraszają do odpoczynku i refleksji, zatrzymania na chwilę czasu...

Dzisiejsze fotografie przedstawiają moje pierwsze "podchody" do florystyki.  Kompozycja jaką wykonałam została zrobiona  z ostatnich kwiatów, jakie spotyka się w ogrodzie na początku września tj.:
  • cynie
  • kobea
  • róże angielskie i wielkokwiatowe
  • dalie
  • powojnik włoski
  • jeżówki 
  • rozplenica japońska
  • różne odmiany hortensji: hortensja drzewiasta, wiechowata, pinky winky, ogrodowa.
Dodatkowo kilka gałązek wierzby mandżurskiej i malutkie fioleczki wypełnione rozerwanymi kuleczkami absorpcyjnymi. Całość umieszczona w słomkowym kapeluszu.